18 lutego 2016

Fantazja - świat kolorów z HPP cz.10 / Fantasy - the world of colors with HPP no.10

Wakacje z „Piątką” spędzałam na obozie na Kaszubach :) Kaszuby są wyjątkowym miejscem, spływy kajakowe, życie na łonie natury bez oznak cywilizacji. To czas, gdy wiele spraw mogłam przemyśleć.
Na jednym z takich obozów wypłynęłam kajakiem z Krzyśkiem, na środku jeziora zatrzymywaliśmy się i wtedy Krzysiek czytał mi książkę o owadach – o ich zmysłach. Czytał tę książkę rewelacyjnie interpretując i intonując głosem.I wtedy też dostrzegłam jak piękny jest świat zwierząt tak powszechnie nielubianych. Mało kto lubi owady, a  w rzeczywistości okazują się bardzo atrakcyjne Żaglówką uwielbiałam pływać z Tomkiem, dzięki któremu zobaczyłam, że pływanie po jeziorach jest bardzo relaksacyjną przygodą, a jednocześnie bardzo odpowiedzialną. Bycie sternikiem to odpowiedzialność nie tylko za siebie ale i innych. Tak samo jest w życiu.
W lipcu 2007 roku wraz z DA5 pojechałam na pielgrzymkę do grobu Jana Pawła II. Zanim dotarliśmy bezpośrednio do Watykanu, przez kilka dni chodziliśmy po górach – Dolomitach. I wtedy okazało się, że chociaż lubię chodzić po górach, to są dla mnie szlaki, na które nie mogę wchodzić bo pojawia się lęk i strach, które mnie paraliżują i mogę nie tylko zrobić sobie krzywdę, ale i współtowarzyszom spaceru. Już na pierwszej trasie złapał mnie lęk. Całe szczęście ks.Paweł poczekał na mnie, a później pomagał mi dalej pokonać trasę. Ale to był dopiero początek. Gdy zaczęliśmy wchodzić na trudniejsze szlaki, złapał mnie jeszcze większy lęk. Ks.Padre wziął mnie na plecy i zniósł :) Niesamowite odczucia i emocje dostarczyła mi przyroda, a dokładniej burza z piorunami i silnym wiatrem, której tak naprawdę zawsze bardzo się bałam, przez którą potrafiłam wpaść w panikę. Ale będąc w Dolomitach na wysokości zbliżonej do Morskiego Oka, w czasie burzy zapomniałam o lęku, gdyż wraz z  innymi musiałam trzymać namiot by nie porwało naszych rzeczy. Można? Można. Dawniej myślałam, że lęku nie da się pokonać... myliłam się. Jak ktoś jest przyparty do muru to potrafi pokonać lęk i pomóc sobie i innym.

Holidays with "Five" I used to spent at the camp in Kaszuby :) It’s a unique place, kayaking, life close to nature with no signs of civilization. It was a time when I could think about a lot of things.
On one of these camps I was canoeing with Krzysiek/Chris/. We stopped in the middle of the lake and then Chris started reading out loud a book about insects and their senses. He was reading that book sensationally by interpreting and chanting with his voice, like when you read a fairytale to your kids. I could see how beautiful is the world of animals, which is so widely disliked. Hardly anyone likes insects, and in fact it turned out to be very attractive!
I loved to sail with Tom. I could see that swimming on the lake is very relaxing adventure, and at the same time very responsible. Being a skipper is the responsibility not only for ourselves but also for others. The same thing is with life.
In July 2007, together with DA5, I went on a pilgrimage to the tomb of John Paul II. Befre we got directly to the Vatican, for a couple of days we were walking in the mountains - the Dolomites. I found out then, that although I like hiking in the mountains, there are places, where I shouldn’t go, because there are anxiety and fear that paralyze me and I can not only hurt myself, but also people I walk with. On my first trip, fear grabbed me. Fortunately priest Paweł/we call him Padre/ waited for me and then helped me to continue the walk. But this was only the beginning. When we were on the more difficult hiking trail, fear even stronger than before grabbed me again. The solution for that? Padre took me on his back and carried me :) Amazing feelings and emotions were also provided by the nature. More specifically a thunderstorm with strong winds, which I was always very afraid of. But being in the Dolomites at an altitude close to the Sea Eye(in Poland) during the storm I forgot about my fears, because along with the others I had to keep the tent so that the wind wouldn’t grab our stuff. So? Can you? Yes, You can! Earlier, I was thinking that fear cannot be beaten ... I was wrong! When someone is leaning against the wall, he/she is able to overcome the fear and help yourself and others.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza