22 lipca 2020

Moje popękane kości udowe


Ponad rok temu okazało się, że mam pęknięte kości udowe. Nie byłam tego świadoma. W tym roku w czerwcu wykonane zdjęcia RTG wykazały, że kości nadal nie są zrośnięte. Analizując swój stan zdrowia doszłam do wniosku, że kości udowe mogły już nawet w 2018 roku zacząć pękać. Obecnie nie podejmuję decyzji scalenia operacyjnego prawej kości tylko usztywniam udo bandaże elastycznym tworząc z mięśni 'gips' dla pękniętej kości. Ale za jakiś czas może uda się założyć już profesjonalne usztywnienie by ta kość się nie wyginała by nie doszło do całkowitego pęknięcia.     

14 lipca 2020

Takich kilka słów przemyślenia


 
Zdjęcie wykonane prin screen z fb
Po całym szaleństwie wyborczym mój znajomy napisał piękne słowa na podsumowanie tych kilku tygodni.Częściowo zacytuję te słowa trochę je rozszerzając: "Przykro się patrzy na ten spektakl nienawiści w narodzie, jeśli przelewamy niechęć do któregoś z polityków/ innej znanej osoby/ religii/ ideologii na nienawiść do znajomego/ rodziny, to wtedy jesteśmy pożałowania godni." Ksiądz Jan Kaczkowski zawsze mówił "„(...) Bycie „antyktosiem” oznacza, że pogardzam DRUGIM CZŁOWIEKIEM a tego robić nie wolno”. I te słowa uważam, tyczą się każdego człowieka. Nie możemy być antyktosiami i pogardzać sobą nawzajem, ale obdarowywać się powinniśmy szacunkiem i miłością. Nic więcej!!!Więc przerwijmy tą całą nienawiść miłością, dobrocią, zrozumieniem i prawdziwą tolerancją polegającą na szacunku odmiennego zdania i poglądów drugiej osoby. Bez obgadywania, a jeśli ktoś robi źle upomnijmy w cztery oczy, ale przed wszystkimi pokazujmy dobre strony tej osoby.Matka Teresa z Kalkuty zawsze mówiła: "Jeśli chcesz zmienić świat idź do domu i kochaj swoją rodzinę"
Życzę każdemu dużo miłości :)